Makosz

Bogini Mokosz, znana także, jako Mokosza bądź Mokusza.
Utożsamiana była z Matką Ziemią, Wielką Macierzą. Związana z tym była szeroka symbolika kobieca. Ślady tych wierzeń odnajdujemy w niemal wszystkich znanych nam mitologiach. W niektórych kobiece bóstwa dorobiły się znaczącej pozycji.
Makosz utożsamiana była z macierzyństwem, seksualnością, kobiecością i płodnością.
Makosz związana była z przestrzenią prac – w tamtych czasach – bardziej kobiecych. Po zmroku odwiedzała izbę, gdzie przędło się len. Zostawiano jej obok przyrządów do szycia symboliczny kawałek wełny. Poza tym dozorowała i strzygła owce, co również wchodziło w zakres zajęć domowych wykonywanych przez gospodynie. Opiekowała się także sferą seksualną kobiety. Patronka tkaczek.
http://pl.mitologia.wikia.com/wiki/Mokosz
https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/…/…/bog-makosz-dodol/

Makosz (2017r.), akryl, płótno, 100 x 100 cm.
Makosz (2017r.), akryl, płótno, 100 x 100 cm.

z cyklu: Wielki błękit

Wschód (2016), z cyklu wielki błękit, akryl, płótno, 70 x 100 cm
Wschód (2016), z cyklu wielki błękit, akryl, płótno, 70 x 100 cm
Spadająca gwiazda, z cyklu wielki błękit,(2016), akryl, płótno, 70 x 100 cm
Spadająca gwiazda, z cyklu wielki błękit,(2016), akryl, płótno, 70 x 100 cm
Pełnia, z cyklu wielki błękit, (2016), akryl, płótno, 70 x 100 cm
Pełnia, z cyklu wielki błękit, (2016), akryl, płótno, 70 x 100 cm

Ponownie zapraszam w Zaświaty

Tym razem Zaświaty zawitają do warszawskiej galerii Bohema Nowa Sztuka (ul. Poznańska 16, Warszawa). 
Wystawę będzie można oglądać od 18 listopada do 2 grudnia 2016r.zaproszenie-bohema3

Szanowni Państwo,

to ogromna przyjemność móc gościć w galerii malarstwo Karoliny Matyjaszkowicz. Zapraszamy w podróż w „Zaświaty”, mając nadzieję, że podzielą Państwo nasz podziw dla autorki i jej dzieł. Wysoka klasa artystyczna, silny indywidualny styl, autentyczność, doskonały warsztat i wreszcie bogactwo tematyki – wszystko to sprawia, że sztukę Matyjaszkowicz chce się poznawać. Zachęcamy, abyście zatrzymali się przy tym malarstwie dłużej, nie odbierali go tylko w czysto estetycznych kryteriach, ale chcieli się zagłębić w treść i sens. Zapewniamy, że się nie rozczarujecie… Jest w nim bowiem przeczucie złego, duchów obcowanie, zaklinanie rzeczywistości i spełnienie przepowiedni. Ludowy mistycyzm przemieszany ze słowiańskimi wierzeniami. Odkrywanie tych obrazów będzie jak obcowanie z poetycką wizją upalnego lata zaklętego w poezji Grześkowiaka. Lata, tętniącego życiem i barwami, gdy słońce ziemią kołysze. Lata, którego błogi nastrój zakłóci południca, piękny i morderczy demon polujący na ludzi nieopatrznie przebywających na polu w samo południe. Wieje grozą? i słusznie – przecież zapraszamy w „Zaświaty”…

Iwona Pleskot